Ten artykuł wyjaśni, czy inwestycja w dysk NVMe faktycznie przekłada się na odczuwalnie szybsze ładowanie gier w porównaniu do dysków SATA. Dowiesz się, na co zwrócić uwagę przy wyborze i która opcja będzie najlepsza dla Twojego stylu gry i budżetu.
Różnica w ładowaniu gier między NVMe a SATA jest często niewielka kluczowy jest kontekst i DirectStorage.
- Największy skok wydajności w ładowaniu gier następuje przy przejściu z dysku HDD na jakikolwiek dysk SSD (SATA lub NVMe).
- Różnica między SSD SATA a SSD NVMe to zazwyczaj 3-10 sekund krótszego ładowania, co w wielu grach jest na granicy odczuwalności.
- Czas ładowania zależy nie tylko od dysku, ale także od procesora (dekompresja danych) i optymalizacji gry.
- NVMe może poprawić płynność w grach z otwartym światem, redukując mikroprzycięcia i przyspieszając doczytywanie tekstur.
- Technologia DirectStorage, przesyłająca dane bezpośrednio do GPU, to przyszłość, która w pełni wykorzysta potencjał NVMe.
- Dla graczy z ograniczonym budżetem, większy dysk SSD SATA może być bardziej opłacalnym wyborem niż mały NVMe.
SATA sprawdzony standard wciąż w grze
Dyski SSD wykorzystujące interfejs SATA to od lat sprawdzone i niezawodne rozwiązanie do przechowywania danych, w tym gier. Ich prędkości odczytu sekwencyjnego oscylują w granicach 550-600 MB/s, co stanowi ogromny skok w porównaniu do tradycyjnych dysków twardych (HDD). Dzięki temu nawet starsze gry ładują się na nich błyskawicznie, a system operacyjny działa znacznie płynniej. Są też zazwyczaj bardziej przystępne cenowo, co czyni je atrakcyjnym wyborem dla wielu graczy, zwłaszcza tych z ograniczonym budżetem.
NVMe demon prędkości na sterydach PCIe
NVMe (Non-Volatile Memory Express) to nowszy protokół komunikacji, który w połączeniu z interfejsem PCIe (Peripheral Component Interconnect Express) otwiera drzwi do znacznie wyższych prędkości. Dyski NVMe podłączane są bezpośrednio do płyty głównej, wykorzystując linie PCIe, co eliminuje wąskie gardła interfejsu SATA. Teoretyczne prędkości odczytu sekwencyjnego w dyskach NVMe mogą sięgać od 3000 MB/s do nawet ponad 7000 MB/s w najnowszych modelach. To sprawia, że są one kilkukrotnie szybsze niż dyski SATA, przynajmniej na papierze.
Dlaczego marketingowe "7000 MB/s" nie zawsze przekłada się na szybsze ładowanie gier?
Kiedy patrzymy na te imponujące liczby, łatwo ulec wrażeniu, że dysk NVMe skróci czas ładowania gier do ułamków sekund. Jednak rzeczywistość jest nieco bardziej złożona. Gry rzadko wczytują gigabajty danych w jednym, sekwencyjnym bloku. Zamiast tego, proces ładowania polega na odczytywaniu wielu małych plików w losowej kolejności. W tym scenariuszu, choć NVMe nadal ma przewagę nad SATA, różnica nie jest już tak drastyczna jak w przypadku transferów sekwencyjnych. Co więcej, sam dysk to tylko jeden element układanki. Procesor musi te dane zdekompresować i przygotować, a optymalizacja silnika gry również odgrywa kluczową rolę. Nawet najszybszy dysk nie pomoże, jeśli gra nie jest w stanie efektywnie przetwarzać danych, które dostarcza.
Bitwa na loadingi: Jak NVMe wypada w realnych testach gier?
Metodologia testów jak mierzymy realną przewagę?
Aby obiektywnie ocenić przewagę NVMe nad SATA w grach, przeprowadzam testy, które symulują rzeczywiste scenariusze użytkowania. Mierzę czas startu gry od momentu kliknięcia ikony do pojawienia się menu głównego lub pierwszej sceny. Dodatkowo, sprawdzam, ile sekund zajmuje szybka podróż między lokacjami oraz wczytywanie zapisu gry. Wszystkie pomiary są wykonywane kilkukrotnie i uśredniane, aby zminimalizować błędy. To pozwala mi uzyskać konkretne dane w sekundach, które pokazują realną różnicę.
Czas startu gry: ile sekund zyskasz na włączeniu Cyberpunk 2077 czy Wiedźmina 3?
Przejście z dysku HDD na jakikolwiek dysk SSD (czy to SATA, czy NVMe) to prawdziwa rewolucja skrócenie czasu ładowania nawet 2-5-krotnie. Natomiast, jeśli porównamy SSD SATA z SSD NVMe, różnica jest już znacznie mniejsza. W tytułach takich jak Cyberpunk 2077 czy Wiedźmin 3, dysk NVMe może skrócić czas startu gry o 3 do 10 sekund. W wielu przypadkach, zwłaszcza w starszych grach, różnica ta może być minimalna, a wręcz na granicy błędu pomiarowego. Czy te kilka sekund jest dla Ciebie warte dopłacenia? To już kwestia indywidualnych preferencji.
Szybka podróż i wczytywanie zapisu: gdzie NVMe pokazuje pazur?
Podobnie jak w przypadku startu gry, przewaga NVMe w scenariuszach szybkiej podróży czy wczytywania zapisu jest mierzalna, ale często niewielka. Z moich obserwacji wynika, że w większości gier zyskujemy podobne 3-10 sekund, co w kontekście całej sesji grania może być niezauważalne. Pamiętajmy, że największy skok wydajności w tych aspektach nastąpił przy przesiadce z archaicznych dysków HDD na jakąkolwiek formę SSD. Dalsze przyspieszanie jest już efektem marginalnych zysków.
Werdykt w sekundach: jaka jest odczuwalna, a jaka mierzalna różnica?
Mierzalna różnica w czasach ładowania między NVMe a SATA niewątpliwie istnieje, co potwierdzają liczne benchmarki. Jednak dla większości graczy ta odczuwalna różnica jest często minimalna. Jeśli nie jesteś profesjonalnym e-sportowcem, dla którego każda sekunda ma znaczenie, lub po prostu nie masz obsesji na punkcie najkrótszych ekranów ładowania, to dysk SATA SSD nadal oferuje doskonałe wrażenia. Warto zastanowić się, czy te kilka sekund krótszego ładowania uzasadnia wyższą cenę, zwłaszcza gdy budżet jest ograniczony.
Poza loadingami: Czy NVMe daje przewagę w samej rozgrywce?
Koniec z doczytywaniem tekstur? Jak NVMe ratuje płynność w otwartych światach
Choć NVMe nie zawsze spektakularnie skraca ekrany ładowania, jego przewaga może być bardziej widoczna w samej rozgrywce, zwłaszcza w grach z ogromnymi, otwartymi światami. W takich tytułach dane są nieustannie doczytywane w tle (tzw. streaming zasobów), aby zapewnić płynne przejścia między lokacjami i szybkie renderowanie tekstur. Dysk NVMe, dzięki swojej wysokiej przepustowości i niskiemu czasowi dostępu, może znacząco zredukować mikroprzycięcia (stuttering) oraz opóźnienia w doczytywaniu tekstur, co przekłada się na bardziej spójne i immersyjne doświadczenie.
Powszechny mit: Czy szybszy dysk magicznie doda Ci klatek na sekundę (FPS)?
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów w świecie gamingu, który muszę kategorycznie obalić. Ani dysk SSD SATA, ani nawet najszybszy NVMe nie ma bezpośredniego wpływu na liczbę klatek na sekundę (FPS) w grze. Za płynność animacji odpowiadają przede wszystkim procesor (CPU) i karta graficzna (GPU). Dysk jedynie dostarcza dane do tych komponentów. Jeśli Twój komputer ma problem z utrzymaniem wysokiego FPS, inwestycja w szybszy dysk nie rozwiąże tego problemu. Skup się raczej na ulepszeniu procesora lub karty graficznej.
Instalacja gier i aktualizacje tu poczujesz prawdziwy komfort
Jedną z najbardziej odczuwalnych, choć często niedocenianych, korzyści z posiadania dysku NVMe jest znacznie szybsza instalacja gier oraz aplikowanie aktualizacji. Kiedy pobierasz grę ważącą kilkadziesiąt czy nawet ponad sto gigabajtów, a następnie instalujesz ją, dysk NVMe potrafi skrócić ten proces z kilkunastu minut do zaledwie kilku. Podobnie jest z dużymi patchami zamiast czekać, aż dysk "przemieli" wszystkie pliki, NVMe radzi sobie z tym zadaniem błyskawicznie. To prawdziwy komfort, który doceniam za każdym razem, gdy chcę szybko wrócić do ulubionego tytułu.
DirectStorage: Przyszłość gamingu i as w rękawie NVMe
Co to jest DirectStorage i dlaczego Twój procesor będzie Ci wdzięczny?
DirectStorage to technologia, która ma szansę zrewolucjonizować sposób, w jaki gry ładują dane. Dostępna w systemach Windows 10 i 11, pozwala na przesyłanie danych z dysku NVMe bezpośrednio do pamięci karty graficznej, całkowicie omijając i odciążając procesor. Tradycyjnie, procesor musiał dekompresować dane z dysku, zanim trafiły one do GPU. DirectStorage eliminuje to wąskie gardło, skracając ścieżkę danych i pozwalając karcie graficznej na samodzielne zarządzanie dekompresją. To oznacza, że szybkie dyski NVMe mogą wreszcie pokazać swój pełny potencjał, a Twój procesor będzie mógł skupić się na innych, ważniejszych zadaniach.
Które gry już korzystają z tej technologii i co to dla nich oznacza?
Choć technologia DirectStorage jest wciąż stosunkowo nowa, lista gier ją obsługujących powoli rośnie. Przykładami są Forspoken czy Ratchet & Clank: Rift Apart. W przypadku Forspoken testy wykazały, że dysk NVMe z DirectStorage może być ponad dwukrotnie szybszy niż SSD SATA w ładowaniu niektórych scen. Choć w bezwzględnych liczbach różnica ta może wynosić "tylko" około jednej sekundy (np. 0,7s vs 1,7s), to pokazuje, jak ogromny potencjał drzemie w tej technologii. W przyszłości, wraz z rozwojem gier i coraz większymi światami, DirectStorage będzie kluczowe dla zapewnienia płynności i krótkich czasów ładowania.
Czy DirectStorage sprawi, że dyski SATA staną się przestarzałe dla graczy?
DirectStorage niewątpliwie zwiększa przewagę NVMe w kontekście przyszłości gamingu, ale nie oznacza to, że dyski SSD SATA nagle staną się bezużyteczne. Technologia ta jest wciąż we wczesnej fazie adopcji, a wiele gier przez długi czas nie będzie jej obsługiwać. Dyski SSD SATA nadal będą doskonałym i ekonomicznym rozwiązaniem, zwłaszcza dla starszych tytułów, jako magazyn danych czy po prostu dla graczy, którzy nie potrzebują absolutnie najszybszych czasów ładowania. Warto jednak mieć świadomość, że dla najnowszych i przyszłych gier, które w pełni wykorzystają DirectStorage, NVMe stanie się standardem.
Kiedy NVMe to konieczność, a kiedy niepotrzebny wydatek?
Scenariusz 1: Budżetowy gracz dlaczego większy dysk SATA może być lepszym wyborem
Jeśli Twój budżet jest ograniczony, a chcesz zmaksymalizować liczbę gier, które możesz mieć zainstalowane na szybkim dysku, to większy dysk SSD SATA (np. 1-2 TB) będzie często bardziej racjonalnym wyborem niż mały dysk NVMe (np. 500 GB). Różnica w cenie za gigabajt jest nadal zauważalna, a dodatkowa przestrzeń pozwoli Ci uniknąć żonglowania grami między szybkim SSD a wolnym HDD. Pamiętaj, że największy skok wydajności już masz, przechodząc z HDD na jakikolwiek SSD.
Scenariusz 2: Entuzjasta i streamer dla kogo NVMe to absolutna konieczność
Dla kogo dysk NVMe to absolutny "must-have"? Przede wszystkim dla entuzjastów gier, streamerów i twórców treści. Jeśli każda sekunda ma dla Ciebie znaczenie, chcesz korzystać z najnowszych technologii, a także potrzebujesz maksymalnej wydajności w pracy z dużymi plikami (np. edycja wideo, renderowanie), to NVMe jest dla Ciebie. Streamerzy docenią szybsze ładowanie scen w oprogramowaniu do streamingu, a twórcy treści błyskawiczny transfer dużych projektów. W tym segmencie, wyższa cena jest uzasadniona realnymi korzyściami.
Scenariusz 3: Mądry kompromis strategia dwóch dysków (NVMe + SATA)
Moim zdaniem, najrozsądniejszym i najpopularniejszym rozwiązaniem dla większości graczy jest strategia dwóch dysków. Polega ona na posiadaniu dysku NVMe (np. 1 TB) na system operacyjny, najczęściej ogrywane, wymagające tytuły oraz gry, które korzystają z DirectStorage. Do tego dodajemy większy dysk SSD SATA (np. 2 TB lub więcej) na resztę obszernej biblioteki gier, które nie wymagają ekstremalnych prędkości. Taka konfiguracja zapewnia optymalną równowagę między wydajnością a pojemnością, nie nadwyrężając zbytnio portfela.
PCIe 3.0, 4.0 czy 5.0? Który standard wybrać, by nie przepłacić za marketing?
W kontekście samych gier, muszę jasno powiedzieć: różnica w czasie ładowania między dyskiem NVMe PCIe 3.0 a nowszymi i droższymi PCIe 4.0 czy 5.0 jest obecnie minimalna lub wręcz żadna. Silniki gier rzadko potrafią wykorzystać pełną przepustowość oferowaną przez najnowsze standardy. Inwestycja w PCIe 4.0 lub 5.0 ma sens przede wszystkim dla profesjonalistów pracujących z ogromnymi plikami, gdzie sekwencyjne transfery są kluczowe. Gracze nie powinni za to przepłacać. Dysk NVMe PCIe 3.0 o dobrej pojemności będzie zazwyczaj bardziej opłacalnym wyborem niż drogi, ale niewykorzystany w pełni PCIe 4.0/5.0.
Ostateczna rekomendacja: Jaki dysk wybrać do Twojego komputera?
Podsumowanie kluczowych różnic, które mają znaczenie dla gracza
- Przeskok z HDD na SSD: To najważniejsza zmiana, która drastycznie skraca czasy ładowania.
- Różnica NVMe vs. SATA: Mierzalna, ale często niewielka (3-10 sekund) i nie zawsze odczuwalna w większości gier.
- Płynność w otwartych światach: NVMe może redukować mikroprzycięcia i poprawiać doczytywanie tekstur w grach z dynamicznym streamingiem zasobów.
- DirectStorage: Kluczowa technologia przyszłości, która w pełni wykorzysta potencjał NVMe, choć na razie wspiera ją niewiele gier.
- Cena/Pojemność: Dyski SATA oferują lepszy stosunek ceny do pojemności, co jest ważne przy ograniczonym budżecie.
Przeczytaj również: Gry planszowe dla dzieci w wieku 6 lat - jakie polecamy?
Nasza finalna porada dopasuj wybór do swojego stylu gry i portfela
Jako Diana Mazur, zawsze powtarzam: wybór dysku powinien być dopasowany do Twoich indywidualnych potrzeb i możliwości finansowych. Jeśli masz ograniczony budżet, zainwestuj w większy dysk SSD SATA zyskasz ogromną poprawę względem HDD i wystarczającą szybkość dla większości gier. Jeśli jesteś entuzjastą, chcesz być gotowy na przyszłość z DirectStorage i cenisz każdą sekundę, a Twój portfel na to pozwala, wybierz NVMe. Dla większości graczy optymalnym rozwiązaniem jest strategia dwóch dysków: szybki NVMe na system i kluczowe gry, a pojemny SSD SATA na resztę biblioteki. Pamiętaj, że PCIe 3.0 NVMe nadal jest świetnym i opłacalnym wyborem dla gamingu, a dopłacanie do PCIe 4.0/5.0 ma sens głównie w zastosowaniach profesjonalnych. Zawsze stawiaj na rozsądek i realne korzyści, a nie tylko na marketingowe liczby.




